Co zamiast Moment.pl? Alternatywy na 2026 rok

Szymon ChołujSzymon Chołuj
Zaktualizowano 20 sierpnia 2026
5 min czas czytania
Udostępnij:
Ilustracja dwóch osób integrujących komponenty z centralnym systemem komputerowym, symbolizująca przetwarzanie w chmurze lub migrację danych

Wpisujesz moment.pl w przeglądarkę i lądujesz na Booksy. Tak jest od 5 kwietnia 2022 roku i nic się już nie zmieni.

Moment.pl przestał działać 5 kwietnia 2022 roku, po fuzji Booksy z Versum, właścicielem portalu. Aplikacja i strona zostały wyłączone, a salony przeniesiono do Booksy. Dziś zostały dwie drogi: zostać w marketplace i płacić prowizję od nowych klientów albo przyjmować rezerwacje na własnej stronie, bez prowizji od wizyt.

Moment.pl nie upadł, został wchłonięty

Booksy połączyło się z Versum, firmą, która stała za Moment.pl. Portal działał jeszcze obok Booksy przez kilkanaście miesięcy, aż w kwietniu 2022 wyłączono i aplikację, i stronę.

Klienci, którzy mieli tam umówione wizyty, musieli założyć konto w Booksy na ten sam adres e-mail i ten sam numer telefonu, żeby nie stracić terminów. Punkty z programu lojalnościowego zniknęły z aplikacji, a ich podsumowania zaczęły przychodzić mailem po wizycie.

Domena żyje do dziś, ale wyłącznie jako przekierowanie na booksy.com.

Zniknął nie portal, tylko drugi wybór

To jest prawdziwy powód, dla którego o Moment wciąż ktoś pyta cztery lata później. Nie chodzi o interfejs. Chodzi o to, że polski rynek rezerwacji online skurczył się wtedy do jednego dużego pośrednika, a razem z nim skurczyła się przestrzeń do negocjacji.

Drugi duży portal się nie pojawił. Urosła za to inna kategoria: systemy, w których rezerwacja dzieje się na twojej stronie, a nie na cudzej.

Ile kosztuje dziś siedzenie w marketplace?

Liczby z cennika Booksy, stan na sierpień 2026:

  • abonament Booksy Biz: 145 zł netto miesięcznie, plus 35 zł netto za każdego kolejnego pracownika, a od dziesiątego już bez dopłat

  • Boost, czyli promowanie w wyszukiwarce Booksy: jednorazowa prowizja 45% netto od wartości pierwszej zakończonej wizyty nowego klienta, minimum 25 zł, maksimum 250 zł netto

  • płatności online: 1,89% od kwoty brutto transakcji plus 49 groszy

Bez Boostu prowizji nie ma. Z Boostem płacisz raz za każdą nową osobę, którą portal ci przyprowadzi, a każda jej kolejna wizyta zostaje w całości u ciebie.

Policz to na swoich liczbach. Dwudziestu nowych klientów miesięcznie, pierwsza wizyta średnio 150 zł, to 67,50 zł netto prowizji od każdego. Razem 1350 zł netto w jednym miesiącu, obok abonamentu. Przy droższych usługach prowizja zatrzymuje się na 250 zł od klienta, więc gabinet sprzedający pakiet za 800 zł oddaje proporcjonalnie mniej.

To nie jest zarzut wobec Booksy. Marketplace naprawdę przyprowadza ludzi, którzy inaczej by cię nie znaleźli, i bierze za to pieniądze. Pytanie brzmi inaczej: ile z twoich rezerwacji to faktycznie nowi klienci, a ile stali, którzy przyszliby tak czy owak.

Alternatywa dla Moment.pl, w której klient jest twój

Zmienia się jedna rzecz, za to zasadnicza. Klient rezerwuje na twojej stronie, przez twój link, z twojej wizytówki Google. Baza kontaktów należy do ciebie i nikt nie stoi pomiędzy. Tak działa rezerwacja wizyt online prowadzona u siebie, a nie na cudzym portalu.

Jest jeszcze jeden powód, żeby kalendarz wisiał na twojej stronie: klienci rezerwują wtedy, kiedy ty nie pracujesz. W danych Calendesk 53,5% rezerwacji zrobionych samodzielnie przez klientów powstaje poza godzinami 9:00-17:00 w dni robocze, a co piąta między 20:00 a 6:00 rano (ponad 100 tys. rezerwacji klienckich, sierpień 2025 - lipiec 2026).

Więcej takich liczb, godziny szczytu, wyprzedzenia i odwołania, zebraliśmy w raporcie o tym, kiedy Polacy rezerwują wizyty online.

W Calendesk kosztuje to 197 zł miesięcznie w planie Standard albo 157 zł przy rozliczeniu rocznym, bez prowizji od wizyt. W tej cenie masz 750 rezerwacji miesięcznie, przypomnienia SMS i e-mail, płatność z góry przez BLIK, Apple Pay, Google Pay lub przelew, dwustronną synchronizację z Kalendarzem Google i Outlookiem oraz kreator strony, jeśli własnej jeszcze nie masz. Testujesz 14 dni bez podawania karty. Przez system przeszło już ponad milion wizyt, korzysta z niego ponad 380 firm.

Czego Calendesk nie zrobi: nie przyprowadzi ci klienta z ulicy. Nie mamy marketplace'u i nie udajemy, że mamy. Jeśli dziś połowa twoich wizyt pochodzi z wyszukiwarki Booksy, samo przeniesienie kalendarza tej połowy nie zastąpi.

Co z tym zrobić w praktyce?

Zostań w marketplace, jeśli żyjesz z nowych klientów, a twoja strona i wizytówka w Google nie dają wejść. Płacisz wtedy za dystrybucję i to się spina.

Przejdź na własny system rezerwacji, jeśli większość wizyt to powroty. Za stałego klienta, który wraca co miesiąc, nie ma powodu płacić pośrednikowi za widoczność, której już nie potrzebujesz.

Najrozsądniejszy wariant jest trzeci i mało kto go stosuje: zostaw profil w marketplace jako kanał pozyskania, a stałych klientów przenieś na własny link do rezerwacji. Jeden e-mail z informacją „od teraz rezerwujesz tutaj”, link w podpisie i w bio na Instagramie robią w kwartał więcej niż jakakolwiek zmiana systemu.

Najczęstsze pytania (FAQ)

Czy Moment.pl jeszcze działa?

Nie. Aplikacja i strona zostały wyłączone 5 kwietnia 2022 roku, a domena przekierowuje na Booksy.

Co stało się z moim kontem i rezerwacjami z Momentu?

Salony i ich wizyty przeszły do Booksy. Klienci, żeby zachować dostęp do umówionych terminów, musieli założyć konto Booksy na ten sam e-mail i numer telefonu, których używali w Momencie.

Czy Booksy pobiera prowizję od każdej wizyty?

Nie. Prowizja dotyczy wyłącznie pierwszej wizyty nowego klienta pozyskanego przez Boost i wynosi 45% netto, od 25 do 250 zł. Bez włączonego Boostu prowizji za nowych klientów nie ma.

Ile kosztuje własny system rezerwacji zamiast marketplace'u?

Calendesk Standard to 197 zł miesięcznie albo 157 zł przy rozliczeniu rocznym, bez prowizji od wizyt. Pełne porównanie planów jest w cenniku.

Czy da się korzystać z obu naraz?

Tak i najczęściej właśnie to ma sens. Marketplace zostaje kanałem pozyskania, własna strona obsługuje powroty.

Od czego zacząć w tym tygodniu

Otwórz statystyki swojego kalendarza i sprawdź jedną liczbę: ile procent wizyt z ostatniego kwartału to klienci, którzy byli u ciebie wcześniej. Powyżej sześćdziesięciu procent oznacza, że płacisz za widoczność w mniejszym stopniu, niż ci się wydaje.

Potem załóż konto na 14 dni za darmo, przenieś usługi i dwie osoby z zespołu, i puść na to jeden kanał, choćby Instagram. W miesiąc zobaczysz, czy klienci rezerwują u ciebie równie chętnie.

Jeśli porównujesz konkretnie z Booksy, mamy o tym osobny tekst: Calendesk jako alternatywa dla Booksy oraz zestawienie alternatyw dla Booksy.

Szymon Chołuj
AutorCOO & Co-Founder

Szymon jest dyrektorem operacyjnym i współzałożycielem Calendesk, kierującym marketingiem, sprzedażą i wsparciem klientów. Jego doświadczenie w rozwoju biznesu i relacjach z klientami zapewnia, że Calendesk dostarcza wyjątkową wartość swoim użytkownikom.

Udostępnij:

Rozpocznij pracę z własnym systemem rezerwacji online w kilka minut
 ⬇️